Już coraz częściej mam obiekcje co do umowy pośrednictwa czy umowy przedwstępnej, którą przygotowuję — często są zrobione przez sztuczną inteligencję.
Są to tak dziwne uwagi, że widać, że druga strona nie czytała tej umowy, tylko wrzuciła Worda do czata i dała najprostszego prompta — co uważasz o tej umowie?
Widać, że to się nie klei logicznie i językowo. Czat wyszukuje problemy tam, gdzie ich nie ma.
Ale cóż, muszę się odnosić do tych uwag.