Wynajem mieszkania obcokrajowcowi a ryzyko
Podpisałem umowę jako pełnomocnik i wynająłem zagranicznej osobie — Greczynce pracującej w dużej instytucji na warszawskiej Woli przy rondzie Daszyńskiego.
Umowa została podpisana 20 maja, najemczyni zweryfikowała się przez certyfikat najemcy, bo nie chciała pokazać papierowego zaświadczenia z pracy, gdzie jest napisane, czy ma umowę o pracę, czy na czas nieokreślony i jakie ma zarobki. Certyfikat pokazał, że zarabia co najmniej dwukrotność całości czynszu — ok.
Co do płatności kaucja i czynsz miały być zapłacone do 8 czerwca, bo przekazanie kluczy miało być 10 czerwca.
Najemca z zagranicy ucieka przed przekazaniem kluczy?
29 maja napisała whatsappowej grupie [ona, ja jako pośrednik, właścicielka], że musi wyjechać do Grecji. Nie wiem. Raczej kłamie. Po prostu tak napisała, jakieś tam przepraszam też dodała. Bez znaczenia. Żadnej propozycji, że znajdzie kogoś na swoje miejsce czy zapłaci za czerwiec — bo to znaleźć najemcę przez weekend — słabo.
Tłumaczyłem jej, że umowa jest podpisana i że zdeklarowała się, że będzie wynajmować przez 12 miesięcy. Właścicielka napisała jej, żeby zapłaciła za połowę miesiąca – 3000 zł.
Negocjacje z… AI. Jak sztuczna inteligencja pomaga unikać odpowiedzialności
I teraz muszę napisać, że zacząłem korespondencję ze sztuczną inteligencją. Coraz częściej się to zdarza, co po prostu czuć. Napisała, że skonsultowała się z prawnikiem i chce rozwiązać amicibly [ang. – przyjaźnie] sprawę. Rozmawiałem z nią kilka razy i ona nie ma takiego słownictwa. Zaproponowała 1000 zł, potem podniosła się na 1500 zł. Ogólnie właścicielka może mieć do niej roszczenie o 72.000 zł (12 miesięcy*6000 zł). Ale…
Roszczenie na 72000 zł kontra polski sąd. Co się naprawdę opłaca właścicielowi?
Wysyłaj wezwania do zapłaty na jakiś polski adres tam, gdzie pewnie już w życiu nie wróci. Załóż sprawę, wygraj w polskim sądzie, zapłać po drodze prawnikowi. Idź do komornika, a potem do greckiego komornika. Lepiej to sobie odpuścić. Uznać, że czerwiec będzie na pusto.
Jasne, na podpisanie umowy mogła przynieść kaucję. Ale… z zagranicznymi którzy nie mają już później styczności z Polską, to może i tak być bez znaczenia dla mnie, bo znów muszę znaleźć najemcę. Miałem sytuację, że podpisują umowę najmu okazjonalnego na 12 miesięcy i radośnie po 6 miesiącach przed Świętami Bożego Narodzenia piszą, że kończą umowę. Nie zapłacili za grudzień i że nie będą nikogo szukać na swoje miejsce. I do kogo był pierwszy telefon? Do mnie.
Rzadko się to zdarza, ale cisnęły mi na usta różne epitety wobec niej i Greków. Na Grecję nie, bo Grecję lubię.
Nie chcesz użerać się z trudnymi najemcami i pismami od AI? Zajmę się zarządzaniem Twoim najmem. Skontaktuj się ze mną